Szukaj
  • Blanka G

Sprzedaż nieruchomości vs koronawirus

Aktualizacja: cze 11

Koronawirus dotarł do Polski. Nie sposób o tym dzisiaj nie napisać. Pierwsze zachorowania odnotowano na początku marca 2020 r. w Zielonej Górze. Mimo podjętych środków zapobiegawczych, każdego dnia rośnie ilość zdiagnozowanych nosicieli tego wirusa na terenie całego kraju. Wielu ludzi jest hospitalizowanych lub przechodzi przymusową kwarantannę. 5 osób zmarło ... a to dopiero początek.

Wirus sprawił, że nasze życie zatrzymało się. Czy dotychczas rozgrzany rynek nieruchomości również się zatrzyma?

Gospodarka w całym kraju zapewne spowolni. Zamknięto szkoły, urzędy i wiele przedsiębiorstw. Mimo, że wielu ludzi może pracować zdalnie, to nie we wszystkich zawodach jest to możliwe. Firmy usługowe, takie jak fryzjer, stomatolog, kosmetyczka itp. zamykają swoje zakłady w obawie przed zarażeniem siebie i swoich klientów.


Moja agencja nieruchomości również jest zamknięta. Klienci umówieni na prezentacje domów i mieszkań odwołali prawie wszystkie spotkania. Odwołana została również zaplanowana umowa przedwstępna i akt notarialny, chociaż klienci podkreślili że nie rezygnują z zakupu, ale chcą przełożyć spotkanie do czasu, kiedy sytuacja będzie bezpieczna.


Jest jeszcze zbyt wcześnie aby przeprowadzić analizę rynku, ponieważ wirus pojawił się u nas zaledwie dwa tygodnie temu, ale jesteśmy w stanie ocenić zachowania ludzi. Ludzie się boją - i to jest prawidłowa postawa w tej sytuacji. Nie można bagatelizować zagrożenia życia i zdrowia. Większość Polaków potraktowała poważnie zalecenia i wytyczne, mające na celu zniwelowanie rozprzestrzeniania się wirusa. W sytuacji kiedy większość konsumentów skupia się na podstawowych artykułach spożywczych, higienicznych i innych niezbędnych podczas kwarantanny - decyzje o zakupie nowego mieszkania najprawdopodobniej zostaną odłożone w czasie.


Osoby, które planowały zakup nieruchomości na kredyt, również boją się zaciągać tak poważne zobowiązanie, zwłaszcza, że w obliczu zastoju gospodarczego możliwość zarabiania pieniędzy będzie ograniczona. To zaś rodzi oszczędność.


Rynek nieruchomości reaguje z opóźnieniem na zmiany ekonomiczne. O skutkach epidemii analitycy będą mogli rozmawiać zapewne po kilku miesiącach. Na dzień dzisiejszy możemy przewidzieć spadek liczby zawieranych transakcji - słyszałam nawet, że będą zamknięte niektóre kancelarie notarialne lub ich czynności będą odbywać się w ograniczonym zakresie.

Osoby poszukujące nowego lokum obawiają się spotkań, przez co spadła liczba prezentacji.

Mimo, że jako agent pracuję zdalnie, czyli w domu - to i tak właściwie nie mogę nic zrobić, nie spotykając się z ludźmi. Przecież nikt nie kupi mieszkania, nie oglądając go. Nasze bezpieczeństwo i zdrowie jest najważniejsze, a w sytuacji zagrożenia zmieniają się priorytety. Plany muszą poczekać. Rośnie niepewność i strach o przyszłość - jeśli większość miast obejmie kwarantanna to zwyczajnie popyt na nieruchomości zniknie. Średni czas sprzedaży mieszkania się wydłuży.


Większość transakcji zakupu mieszkań na rynku nieruchomości dokonywana była przez inwestorów - pod wynajem lub jako tzw. flip. W tak zagadkowym i nie pewnym czasie inwestorzy powstrzymają się z inwestycjami z powodu zbyt wysokiego ryzyka. Pozostaną klienci indywidualni - tacy którzy kupują lokal dla siebie. Jak już wspomniałam część z nich odłoży decyzję o zakupie na później, ale część będzie musiał kupić, z uwagi na swoją sytuację.


Dziś jedna pani zapytała, czy z powodu koronawirusa właściciel będzie skłonny obniżyć cenę mieszkania, bo przecież teraz to będzie trudno mu sprzedać ...

Możliwe są przejściowe spadki cen, spowodowane zastojem w sprzedaży, zwłaszcza w sytuacji kiedy osobie sprzedającej będzie zależało na szybkiej finalizacji. Ci, których do sprzedaży zmusi sytuacja życiowa prawdopodobnie będą bardziej skłonni do negocjacji. Ceny równie dobrze mogą pozostać na dotychczasowym poziomie. Wszystko będzie zależało od tego jak długo potrwa walka z epidemią w naszym kraju.


Jak zatem sprzedać mieszkanie w tym trudnym i zagadkowym dla nas czasie?

Oto moje rady:


- zamieszczaj ogłoszenia z większą ilością zdjęć, tak aby potencjalny klient mógł jak najwięcej zobaczyć na ekranie,

- odbieraj każdy telefon i notuj kontakty do osób zainteresowanych - będziesz mógł umówić ich na wizytę kiedy sytuacja się unormuje,

- jeśli jednak zdecydujesz się na spotkanie, umawiaj klientów pojedyńczo, aby uniknąć większej ilości osób w Twoim mieszkaniu,

- zaopatrz się w specjalistyczny płyn dezynfekujący, który możesz stosować na miejsca takie jak klamki, włączniki światła, futryny, okna - często klienci dotykają ich odruchowo,

- możesz poprosić oglądających o włożenie masek ochronnych lub/i lateksowych rękawiczek,

- postaraj się aby wizyta przebiegła możliwie szybko i sprawnie - ewentualne uwagi, sugestie lub rozmowy o warunkach transakcji możecie przeprowadzić telefonicznie, po spotkaniu.

- jeśli obawiasz się bezpośredniego spotkania, zaproponuj klientowi video-rozmowę za pośrednictwem Face Time, Skype lub innych dostępnych aplikacji, które umożliwiają przesyłanie obrazu na żywo. Tego typu aplikacje doskonale działają na wszystkich smartfonach, możesz więc podczas rozmowy przechadzać się po mieszkaniu i pokazywać jego wnętrze i w ten sposób je zaprezentować,


I końcowa rada: nie martw się ! To będzie dla każdego trudny czas - ale pandemia nie będzie trwała wiecznie. Jest to tzw. siła wyższa i dotyczy wszystkich uczestników rynku nieruchomości - klienci też są ludźmi, więc będą na pewno wyrozumiali w negocjowaniu warunków i terminów transakcji!


Jeśli możecie - zostańcie w domu i wykorzystajcie ten czas na to wszystko na co nigdy nie ma czasu ;) Przestrzegajcie zleceń i dbajcie o siebie - a wszystko będzie dobrze!








0 wyświetlenia
  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon